List do Czytelników
- Co słychać? – pytasz... Ten puka, ten skrobie
albo krzepko brzmi w trzcinie. Z tego musisz sobie
ulepić cały parlament i słuchać
Dysput królewskich...
Dojść, że i można przeciw słodko gruchać
zarazem wolnym być i w mankiet buchać
że... Tak igramy z faktów nikłym pierzem
Wnuki Modrzewskich...
A najważniejsze łapką przybierać i wierzyć
że od rąbania myszek grube wieże
- jak to nam w bajkach prawią – niejedno
Carstwo upadło...
Więc siedzieć, śniedzieć i śledzić, jak biegną
zielone cienie pleśni, jak się co dzień lini
w rymach odyma i przymilnie ślini
strzępek języka polskiego – gdzie zległo
Poezji padło.
Poprzedni wpis: Do kogoś listy niosę...Następny wpis: Lekcja polskiego- Słowacki
Wybrane Wiersze













