Myszy stworzyły nam historię. Zatem
najlepiej czekać myszy. Może się obudzą
i znowu pysk zakrwawią, pazurki utrudzą
- a u nas rączki czyste...
Byśmy zdrowi byli
byśmy gryzonia nazbyt nie płoszyli.
- Niech coś tam wychroboce...


Myszy stworzyły nam historię







Książki do nabycia na stronie:




O trzeciej nad ranem

Litania Loretańska

Trzecia nad ranem

Na Tęczy Jej Uśmiechu

W Ciepłym Wnętrzu Kolędy

Na Ganeczku Snu

Eire. Wiersze irlandzkie VI-XIX wiek

Jezioro Kałuża

Nie proszę o wielkie znaki

Golgota Jasnogórska

Na szkle malowane

Kubek Tajemny

Doire Aniołów Pełne
Archiwum Wpisów

<=Poprzedni wpis: Dwa wiersze na Niedzielę PalmowąNastępny wpis: Wiersz na Wtorek=>

Trzy wiersze na Poniedziałek     dodano 2010-03-29


Wielu już umie chodzić po jeziorze…

 

Wielu już umie chodzić po jeziorze starym
I nie ma tajemnicy dla nich Genezaret
Żadnej głębi niestety
A więc piruety
Wyczyniają
I opadają
I skaczą w niebo potrójnym łamańcem

Jezioro stwardniało. Więc powszechne tańce
Nie zostawią na fali najmniejszego znaku
Jest plastikowo. Tak w sam raz dla ludu

A ludzie nieszczęśliwi. Ciągle pragną cudu
Chcą iść po nieznanej głębinie
I wierzyć
Tonąć
I krzyczeć
Jako Piotr – że ginie

Jeśli nie ma głębiny
Każdy jest nijaki
A chciałby być inny

Swoim imieniem nazwany
Kiedy mu rękę podano

Więc czekają na znaki

 

Chodzenie po wodzie

 

Rozmowa w branży

 

… znaleźli ponoć na dnie Genezaret
( Jezioro w Galilei) – jakąś łódkę starą
Stępkę stwardniałą. Parę desek. Mało
Żeby to nas poruszało

Mówią – nauczał stąd a przed nim cały ląd
Zapchany, jeden właził na głowę drugiego
Żeby się szybciej uczyć nauczania Jego..
A jak niżej ktoś łeb miał spłaszczony?
Widać słuchał z niedobrej strony

Wiadomość o łodzi wielce jest niepewna
Kupić nie kupić to drewno?

A jak deski prawdziwe? A jak echo szczere?
I pobożni turyści pojmą po co przyszli
Można zrobić świetny interes

 

Za stołem w gospodzie w E.

Zostań z nami
Dopiero teraz
Nie jesteśmy sami
Wino się otwiera
Do smaku zapomnianego
I chleb do tego
Właśnie siły nabiera

Zostań z nami
Bo jesteśmy spłakani
I ty zmęczony – przyznaj
Resztka opuchlizny
Na twojej twarzy sklęsła
Opijemy zwycięstwa
Skończył się krwawy zamęt

Zostań z nami
Bo sami
Nie umiemy już być ze sobą

Próbujemy – ale się nie składa
Kłamiemy sobie co dzień
Daj nam wiarę Panie
Aby zdrada
Nie zatruła wina w gospodzie





<=Poprzedni wpis: Dwa wiersze na Niedzielę PalmowąNastępny wpis: Wiersz na Wtorek=>


Archiwum wpisów